Stopsmog

Kampania edukacyjna Stopsmog

Podstawowym założeniem projektu jest zaplanowanie i wdrożenie szeregu działań komunikacyjnych, aby sprawnie zrealizować zadania podnoszące świadomość ekologiczną społeczeństwa i wspomóc kreowanie postaw pro-aktywnych. Przez komunikację rozumie się wszelkie działania informacyjno-promocyjne i edukacyjne, które pomagają w uzyskaniu zrozumienia i poparcia społecznego dla krytycznych aktywności w zakresie aktywnej ochrony środowiska. Jej głównym kierunkiem jest promowanie postaw pro-ekologicznych, wspierania zrozumienia i realizacji projektów zmierzających do redukcji niskiej emisji, a także pokazywanie efektów wdrożonych programów i działań. W praktyce oznacza to przekazywanie rzetelnej i kompleksowej informacji przy wykorzystaniu precyzyjnie dobranych kanałów komunikacji.

W założeniu jest to edukacyjna kampania informacyjno-promocyjna na tyle intensywna, aby masowo kreować świadomość ekologiczną oraz trwale wpływać na dalsze kaskadowe przekazywanie tych postaw w lokalnych środowiskach i w ten sposób mitygować negatywne postawy przy wprowadzaniu koniecznych regulacji prawnych związanych z uregulowaniem niskiej emisji, w szczególności SO2 i NOx, CO2 a także pyłów zawieszonych PM10 i PM2.5.

Dlaczego powstaje smog?

Do powstania smogu potrzebne są dwa czynniki występujące jednocześnie: duże zanieczyszczenie i brak ruchów powietrza, co powoduje, że szkodliwe gazy i pyły niejako „wiszą” nad miastem.

W naukach ekologicznych wyróżnia się dwa rodzaje smogu: fotochemiczny i klasyczny. Ten pierwszy rzadko występuje w Polsce, gdyż wymaga wysokiej temperatury w granicach 25-35 st. C i całkowitego lub prawie całkowitego braku wiatru. Dlatego smog fotochemiczny obserwuje się często w miastach, gdzie panuje gorący klimat, z dużą ilością słonecznych dni, a jednocześnie jest bardzo duży ruch samochodów. Katalizatorem smogu i powstania szkodliwych związków chemicznych jest w tym przypadku światło słoneczne.

W Polsce mamy zazwyczaj do czynienia ze smogiem klasycznym, który występuje głównie w miesiącach zimowych, gdy pełną parą pracują domowe piece, a spore ilości gazów wytwarzają samochody i inne pojazdy silnikowe. I jeśli nałoży się na to np. mglista, wilgotna i bezwietrzna aura, która powoduje często inwersję powietrza, wtedy odczuwamy na własnej skórze, że „smog wisi w powietrzu”.

Po raz pierwszy to zjawisko nazwano w 1952 roku, gdy tzw. Wielki Smog Londyński spowodował w ciągu kilku tygodni śmierć 12 tys. osób na ostrą niewydolność oddechową.

Źródła zanieczyszczeń powietrze w Polsce

Mimo wielu proekologicznych inwestycji, jakie zrealizowano w Polsce po 1989 roku, zarówno w przemyśle, jak i gospodarce komunalnej, nadal powietrze, jakim oddychamy ma zła jakość.

Głównym źródłem tego zjawiska są piece grzewcze w naszych domach – odpowiadają one za 88,21% emisji szkodliwych gazów i pyłów. To tzw. niska emisja i w porównaniu z nią niedużym problemem jest transport samochodowy, który produkuje 5,77% zanieczyszczeń powietrza. Dochodzi do tego emisja wtórna zanieczyszczeń pyłowych z powierzchni odkrytych dróg i ulic, czy też trawników (2,98%). Nieduży wpływ na powstawanie smogu ma przemysł (1,84% pyłów i gazów) i napływ szkodliwych substancji z zagranicy (1,17%), a już wręcz niezauważalny (0,03%) są źródła nieantropogeniczne.

Tak więc największym problemem jest niska emisja, której źródłem są emitory  znajdujące się na wysokości nie większej niż 40 metrów, a praktyce można mówić o pułapie 10 metrów. I dlatego niska emisja jest tak szkodliwa, gdyż pyły i gazy gromadzą się wokół skupisk ludzkich.

Czym palimy w domowych kotłach?

Zanieczyszczenia, jakie emitują gospodarstwa domowe wynikają przede wszystkim z tego, że w setkach tysięcy domów używane są kotły nie spełniające obecnych norm spalania – tzw. kopciuchy. A ponadto Polacy palą w piecach paliwem kiepskiej jakości i szkodliwymi odpadami.

Z danych oficjalnych wynika, że rocznie w piecach domowych spalanych jest 12 mln ton węgla kamiennego, z czego aż 1/3 stanowi surowiec bardzo kiespkeij jakości, czyli muły węglowe i flotokoncentraty. Są to w zasadzie odpady węglowe i podczas ich spalania emitowanych jest najwięcej pyłów zawieszonych, czy też związków siarki i azotu oraz dwutlenku węgla.

Bardzo złe skutki przynosi także spalanie węgla brunatnego (1 mln ton) i różnego rodzaju odpadów (również 1 mln ton), takich jak plastikowe opakowania, guma, zużyte obuwie i ubrania lub różnego rodzaju śmieci. Spalamy też 8 mln ton biomasy, co samo w sobie jest korzystne dla środowiska, choć zdarzają się przypadki, że do pieców trafia biomasa słabej jakości (np. zbyt wilgotna).

Mało sprawne piece i niewłaściwe paliwo powodują, że w powietrzu pojawia się wiele substancji groźnych dla zdrowia i życia ludzi oraz środowiska naturalnego. Wśród tych substancji należy wymienić:

  • pyły zawieszone (PM10, PM5, PM2,5 – im niższa wartość tym mniejsza frakcja i tym samym większa szkodliwość) z drobinkami sadzy itp.,
  • dwutlenek siarki (SO2),
  • tlenki azotu (NOx),
  • metale ciężkie (chrom, kadm, mangan, ołów, rtęć),
  • wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne (np. α-benzopiren), powodujące groźne choroby,
  • dioksyny – trujące związki chemiczne, często odpowiedzialne za pojawienie się nowotworów czy bezpłodności.

Najgorsze jest to, że w wielu miastach stężenie tych substancji znacznie przekracza dopuszczalne normy. Tak jest choćby w Krakowie czy miastach Górnośląskiego Okręgu Przemysłowego.

Ale z raportu „Ocena jakości powietrza za 2015 rok” Inspekcji Ochrony Środowiska wynika, że spośród 46 stref, na które nasz kraj jest podzielony, w 39 strefach stwierdzono przekroczenie poziomu dopuszczalnego pyłu PM10, w 23 strefach – przekroczenie poziomów dopuszczalnych pyłu PM2,5 oraz w 44 strefach – przekroczenie poziomu benzo(a)pirenu.

Jak walczyć z niską emisją

Poprawa jakości powietrza to wspólne zadanie rządu i samorządów. Chodzi przede wszystkim o ograniczenie niskiej emisji.

Smog doskwiera głównie aglomeracji górnośląskiej i w regionie małopolskim. Dlatego tamtejsze sejmiki wojewódzkie przyjęły uchwały o ograniczeniu używania na ich terenie instalacji grzewczych słabej jakości. Uchwały antysmogowe zakładają sukcesywną wymianę tzw. kopciuchów na kotły grzewcze klasy 5 lub spełniające unijne normy sprawności. Drugim działaniem ma być zakaz stosowania paliw odpadowych, czyli mułów i flotokoncentratów, węgla brunatnego i biomasy o wilgotności powyżej 20%. Przy czym zakaz dotyczy instalacji grzewczych o mocy do 1 MW. Wymiana pieców będzie dofinansowywana przez samorząd wojewódzki i gminy. Podobne zresztą programy ogłaszają miasta w innych województwach.

Ponadto lokalne samorządy mogą wyznaczać strefy, gdzie wprowadzony byłby ograniczony ruch samochodów, żeby zmniejszyć stężenie szkodliwych substancji w powietrzu.

Natomiast na szczeblu krajowym został opracowany Krajowy Program Ochrony Powietrza, o którego wdrażanie dba Komitet Sterujący, na którego czele stoi Paweł Sałek, wiceminister środowiska. Komitet zarekomendował wprowadzenie takich zmian w prawie, które ograniczą niską emisję i smog.

Minister rozwoju przygotował rozporządzenie w sprawie wymagań dla kotłów na paliwo stałe o mocy nie większej niż 500 kW. W sprzedaży mają być tylko kotły odpowiadające 5 klasie zgodnie z normą PN-EN 303-5:2012. Te piece gwarantują obniżenie emisji pyłów i gazów z domowych kotłowni do poziomu 10% emisji z kotłów pozaklasowych (tzw. kopciuchów).

Z kolei w ministerstwie energii przygotowano nowelizację ustawy o systemie monitorowania i kontrolowania jakości paliw. Na jej mocy w całej Polsce będzie obowiązywał zakaz sprzedaży paliw stałych, takich jak muły węglowe, flotokoncentraty, węgiel brunatny dla domowych kotłowni.

Ponadto minister energii będzie mógł określić wymagania jakościowe dla paliw stałych dopuszczonych do obrotu (węgiel kamienny, brykiety, pelety i surowców otrzymywanych w procesie przeróbki termicznej węgla kamiennego). Te wszystkie nowe przepisy mają zapewnić spalanie dobrych jakościowo paliw w odpowiednich niskoemisyjnych kotłach, co powinno zmniejszyć produkcję gazów i pyłów.

Poza tym, dla środowiska i ludzkiego zdrowia korzystne byłoby zastępowanie węgla dobrej jakości biomasą. Taka technologia grzewcza zapewnia m.in. niższą emisja CO2, SO2 i CO w porównaniu do paliw kopalnych,

Tam, gdzie to jest możliwe i opłacalne warto też instalować kolektory słoneczne i turbiny wiatrowe na indywidualny użytek. Polska jest też bogata w źródła geotermalne, które można wykorzystywać do ogrzewania budynków mieszkalnych i publicznych bez uruchamiania cerowni węglowych lub przy znacznym ograniczeniu ich funkcjonowania. Dobrym proekologicznym rozwiązaniem są także pompy ciepła.